Nie bez powodu osteoporozę nazywamy „cichym złodziejem kości”. Choroba ta nie pojawia się z dnia na dzień. Wręcz przeciwnie, potrafi rozwijać się w naszym organizmie latami nie dając o sobie żadnego znaku. Pierwszej fazie choroby nie towarzyszy bół ani inne dolegliwości. Dopiero w okresie późniejszym pojawia się ból, zwykle pleców w okolicach kręgosłupa, rzadziej żeber.
Bóle te mają charakter przewlekły i są dla pacjenta bardzo uciążliwe. Jednak dolegliwości kręgosłupa są często kojarzone z innymi schorzeniami jak zwyrodnienie kręgosłupa, czy wypadający dysk. Często o chorobie dowiadujemy się dopiero po złamaniu kości. Do złamań dochodzi w wyniku banalnych upadków, uderzeń lub nawet bez sprecyzowanej przyczyny, tzw. złamania samoistne. Istnieje kilka charakterystycznych dla osteoporozy złamań; nadgarstka, szyjki kości udowej, trzonów kręgów kręgosłupa, żeber. Najczęstsze to złamania nadgarstka. Njapoważniejszym urazem jest złamanie szyjki kości udowej. W Polsce rocznie odnotowuje się 14 tysięcy złamań kości udowej. Wymagają one leczenia operacyjnego a powrót do pełengo zdrowia po takim złamaniu ma miejsce w 25% przypadków. Co więcej, złamanie to cechuje wysoka śmiertelność sięgająca 20% w ciągu pierwszych 6 miesięcy od momentu złamania. Osteoporoza atakuje również nasz kręgosłup osłabiając go do tego stopnia, że nie jest on w stanie znieść naturalnych obciążeń. Ma to najczęściej miejsce wśród kobiet w okresie pomenopauzalnym. Kiedy najsłabsze kręgi nie wytrzymują obciążenia są miażdżone przez kręgi sąsiadujące. Jest to tzw. złamanie kompresyjne. Skrzywienie kręgosłupa, zniekształcenie sylwetki i utrata wzrostu to skutki tego typu złamań.